Witaj na stronce
Czwartek, 03 kwietnia 2025              Do końca roku zostało 273 dni

 Menu:

 Strona główna Scotland 2012
Islandia-Grenlandia

Manewrówka na Zjawie IV
Zawisza do Visby

Visby
Anglia
Chorwacja
Calais-Brest
Grudniowa Bryza H
SKŻ Classic Cup 2005
Vaasa-Nyneshamn
Tromso-Esbjerg
Dziwnów-Bornholm
Góra Szwedów
Koniec Jachtu
Gdynia-Łeba-Gdynia 2003
Gdynia-Visby-Gdynia 2003

Taklowanie 2003

Bergen - Skagen 2002
Trzebież-Kopenhaga 2000

Mazury 2000

 Linki

 E-mail



Powered by PHP

Krótka relacja z rejsu Bergen - Skagen

Planowaną trasą rejsu było Bergen - Świnoujście, w rzeczywistości wyszło nieco inaczej, ale po kolei. Wyruszyliśmy z Placu Politechniki w czwartek (8.VIII) o 2400 busikiem marki Toyota, który był w stanie wskazującym na zużycie (ponad 320000 przebiegu), ale nic to. Rano w Gdyni wjechaliśmy na prom STENA BALTICA z portem macierzystym NASSAU i wyruszyliśmy drogą morską do Karlskrony w Szwecji. Podróż promem trwała około 10 godzin i z portu po odprawie celno-paszportowej wyjechaliśmy ok. 2000.
Ruszylismy do Bergen. Z drogi lądowej warto wspomnieć przejazd przez norweskie góry, który dostarczają naprawdę malowniczych górskich widoków, oraz niezapomniane emocje dla kierowców prowadzących nasz kosmiczny busik po górskich zjazdach i podjazdach. W sobotę po południu dotarliśmy do Bergen mając kilka godzin opóźnienia. Poślizg czasowy spowodowany był przedziurawieniem opony i poszukiwaniami wulkanizacji w Norwegi (co przy sobocie nie było takie łatwe, a koło zapasowe wyglądało jakby miało żywot dłuższy niż przebieg naszego busa). Koniec końców dojechaliśmy do Bergen, i zmieniliśmy poprzednią załogę. Po kilku godzinach prowiant i nasze rzeczy były zaształowane na jachcie.
Kilka słów o jednostce: s/y Politechnika jest jachtem flagowym Studenckiego Klubu Żeglarskiego Politechniki Warszawskiej. Jest to jacht typu OPAL. Został zwodowany w 1978 roku. Dane techniczne jachtu:
  • Typ: Opal II (Conrad C-45)
  • Długość całkowita: 14,25 m(45 stóp)
  • Zanurzenie: 1,95 m
  • Kadłub: mahoń
  • Ożaglowanie: jol bermudzki
  • Powierzchnia pomiarowa ożaglowania: 80 m2
  • Silnik: 35 KM
  • Liczba koi: 9

Następnego dnia rano mieliśmy trochę wolnego czasu na obejrzenie miasta. Bergen to typowy ośrodek miejski położony w górach, z niską zabudową. Tego samego dnia po południu ok.1400 wyszliśmy z portu wraz z wysoką wodą. Po przepłynięciu krótkiego odcinka fiordu wypłynęliśmy na otwarte morze i skierowaliśmy się na północ celem odwiedzenia najdłuższego fiordu Norwegii - Sognefjorden. Wieczorem już byliśmy na morzu i czekała nas pierwsza noc pod żaglami. Rankiem już płynęliśmy po fiordzie i jego spokojnych i głębokich wodach. Jakie wrażenie sprawiają fiordy? - Jakby się pływało po górach zalanych do połowy wodą. Krajobrazy typowo górskie, a pomiędzy górami pływają sobie mniejsze i większe stateczki - najlepiej samemu zobaczyć, najlepiej od strony wody.
Rozmiar: 18032 bajtów Rozmiar: 3554 bajtów
Rozmiar: 3525 bajtów Rozmiar: 2962 bajtów

Warunki wiatrowe są że tak powiem - różne, tak jak to bywa na przestrzeni ograniczonej wysokim brzegiem. Nawigacyjnie, w trakcie dnia nie jest to trudny obszar, lecz w nocy jest dużo trudniej. Wiąże się to z tym że, fiordy nie są za dobrze oznakowane, główny szlak posiada światła i można się zorientować w położeniu, często nieoświetlone są natomiast odnogi fiordu. Suma sumarum, bezpieczniej jest pływać za dnia. W związku z tym wieczorem postanowiliśmy gdzieś dojść do brzegu. Późną godziną dopłyneliśmy do portu Hoyanger. Przystań była trzochę na uboczu, kilka moto-jachtów było, ale ogólnie brak żywego ducha, był prąd, woda, ale nie doszukaliśmy się sanitariatów. Postój był bezpłatny. Rankiem skierowaliśmy się dalej na wschód fiordu i odwiedziliśmy małą lecz malowniczą odnogę Arnafjord. Tego samego dnia po południu już kierowaliśmy się z powrotem do Bergen. Tej nocy postanowiliśmy płynąć nocą po fiordzie.
Rozmiar: 3870 bajtów
Hoyanger
Rozmiar: 3799 bajtów
Hoyanger
Rozmiar: 3635 bajtów
Hoyanger
Rozmiar: 3022 bajtów
Hoyanger

Do Bergen doszliśmy następnej nocy ok. 0100. Następnego dnia ok. 1500 wyszliśmy z Bergen i zaczęliśmy kierować się na południe. Następnym portem było planowane Skagen (Dania) Niestety Neptun nie chciał z nami współpracować. Wiało cały czas z południa coraz silniej, coraz silniej, i po 2 dniach już było 7-9. Po 3 dniach 'orania morza' niemalże w mniejscu postanowiliśmy wejść do Stavanger na 6 godzin, aby trochę odpocząć, zrobić kilka napraw kupić chleb, paliwo itp. Już wtedy wiedzieliśmy że na sobotę 24.VIII nie zdążymy do Świnoujścia i chyba musimy przesunąć zmianę o 1 dzień. Ze Stavanger zaczęliśmy kierować się na południowy-wschód do Skagerraku, a wiaterek jakby zrozumiał nasze intencje i też zaczął wiać z tamtego kierunku, lub nie wiał w ogóle. W efekcie albo płynęliśmy na silniku w kierunku Skagen albo na żaglach w poprzek cieśniny. Stało się jasne że zmianę musimy zrobić nie w Polsce, ale najprawdopodobniej w Skagen - co wiązało się z dodatkowymi kombinacjami z wynajmowaniem busika.
Rozmiar: 3880 bajtów Rozmiar: 3255 bajtów
Strażnica strażacka
Stavanger
Zabudowa Stavanger
Stavanger


Widok z tejże starażnicy
Stavanger

Po 4 dniach 'doczłapaliśmy' się do Skagen. W trakcie tego przejścia odbył się chrzest morski jednej z załogantek co można szczegółowo obejrzeć na zdjęciach. W sobotę weszliśmy do niemiłośiernie zatłoczonego portu. Doszliśmy jako trzecia łódka od brzegu, a do naszej wolnej burty jeszcze doszły 2 jachty. Tłok był spowodowany przypływającymi na weekend Szwedami (prawdziwy potop), którzy przypływają zza cieśniny poimprezować w weekend i napić się taniego piwa. W niedzielę wieczorem dotarła do nas nowa załoga, przekazaliśmy jacht, wsiedliśmy do Toyoty (tej samej) i w poniedziałek wieczorem byliśmy w Warszawie.

Reszta zdjęć:
Rozmiar: 3368 bajtów Rozmiar: 3668 bajtów Rozmiar: 4116 bajtów
Rozmiar: 4673 bajtów Rozmiar: 4889 bajtów Rozmiar: 2447 bajtów
Rozmiar: 3472 bajtów
Bergen
Rozmiar: 3815 bajtów Rozmiar: 3078 bajtów
Rozmiar: 3356 bajtów
Hoyanger
Rozmiar: 4061 bajtów
Hoyanger
Rozmiar: 3375 bajtów
Rozmiar: 3601 bajtów Rozmiar: 4840 bajtów Rozmiar: 4783 bajtów

Zdjecia: Tomek Ładyko, Rysio Budyta.

Tomasz Ładyko © 2025