Następnym przystankiem była Rauma, pierwsze większe miasto. Port raczej przemysłowy, ale centrum miasta jest już normalne - miejskie.
W Raumie są dwie mariny, stanęliśmy w mniejszej, bliżej portu. Tak jak widać na zdjęciu, nie polecam podchodzenia do zachodniego pomostu u wejścia do mariny.
Keja dla gości jest na lewo od stacji paliw. (zainteresowanym mogę podesłać zdjęcia)
Urocze Marienhamn. Statek-muzeum Pomern jest prawdziwą kopalnią wiedzy o dużych zaglowcach.
Tak jak pisze Jerzy Kuliński w swojej locji
ruch promów w porcie jest duży:
Pogoda do zdjęć była idealna:
W szkierach Sztokholmu, mijanie z DUUUŻYMI promami podnosi ciśnienie.
W Szkokholmie obowiązkowe oglądanie okrętu Vasa:
a także mieliśmy szczęście zobaczyć replikę statku Geteborg: