Wlasciwie to miałem nic nie pisać, ale moze dwa slówka:
W Tromso spotkalismy naprawde 'wypasiony' jacht do 'wypasionych' rejsów arktycznych:
Następnym przystankiem był Harstad, a w porcie ćwiczenia komandosów:
Właściwie Norwegia to deszcz i deszcz, ale widoki, całkiem, całkiem...:
Jakby ktoś nie wiedzial jak wygląda przekraczanie koła podbiegunowego:
Sodnesfjorden, wnętrze mariny i parę ciekawostek z miasteczka:
Bronnoysund i piękne warunki do zdjęć:
Właściwie to byliśmy ciągle w drodze (298,5h w 2 tyg):
Stavanger: wlaściwie już tam byłem i można obejrzeć zdjęcia na innych podstronach, ale kilka szczegółów się zarejestrowało. Nie ma już knajpy "Na zdrowie i budowie" :-(